niedziela, 3.października.2010, 21:11
Hej... wiara w pozytywy działa tak?
Więc proszę, niech zadziała i tym razem... Bo marzenia się przecież spełniają. Prawda?...
P.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
Komentarze (21), Dodaj
środa, 19.maja.2010, 20:46
wciąż się zamyślam, odcinając na dobre od Bożego świata. co chwilę czuję szturchanie z pytaniem czy wszystko w porządku. ludzie sugerują, że chyba się zakochałam. a ja tylko niemo zaprzeczam, kręcąc głową. wcale się nie zakochałam. tylko myślę o takim jednym, jakieś 24h na dobę. analizując każdy z jego oddechów.
Zrobie to! Jutro to zrobie. Nie mówie o diecie, nie mówie o niejedzeniu czegokolwiek co słodkie i kaloryczne. Mówie o tym, do czego przymierzam się od miesiąca. Zrobie to, zrobie! Podejdę do niego, tak czy siak. Muszę to zrobić. Chyba dłużej nie wytrzymam. W końcu chyba lepiej żałować , że się coś zrobiło, niż, że nie. Prawda? Mam nadzieję. Nic, tylko szczęścia sobie życzyć.
Ale moment. Od czego do cholery jasnej, można zacząć? Cześć, masz ładne oczy. Ładną koszulkę? Do cholery, sam jesteś ładny? Nie mam pojęcia, zielonego, fioletowego ani nie wiem jakiego jeszcze. Boje się, że nie wymyślę żadnego punktu zaczepienia.
Mijamy się w szkole, na korytarzu, czasem na dworze. Ale to wszystko. Dla mnie, aż, ale wszystko. A niech to szlag. Jak zagadać do kogoś , kogo nie znasz? Eh. Wszystko się komplikuje. Ale za dużo czasu nie zostało...
+ pogoda coraz lepsza< 3 Przynajmniej nie padało, a to już postęp.
2+ zrobie to! zrobie to!zrobie to!zrobie to!zrobie to!zrobie to!zrobie to!zrobie to!zrobie to!zrobie to!zrobie to!zrobie to! tylko, kurde, powiedzcie mi jak : CC
3+ to już ostatnie czekoladowe coś. od jutra. zero słodyczy.
bo będzie dobrze prawda? skoro wiara w pozytywy działa<3
Zrobie to! Jutro to zrobie. Nie mówie o diecie, nie mówie o niejedzeniu czegokolwiek co słodkie i kaloryczne. Mówie o tym, do czego przymierzam się od miesiąca. Zrobie to, zrobie! Podejdę do niego, tak czy siak. Muszę to zrobić. Chyba dłużej nie wytrzymam. W końcu chyba lepiej żałować , że się coś zrobiło, niż, że nie. Prawda? Mam nadzieję. Nic, tylko szczęścia sobie życzyć.Ale moment. Od czego do cholery jasnej, można zacząć? Cześć, masz ładne oczy. Ładną koszulkę? Do cholery, sam jesteś ładny? Nie mam pojęcia, zielonego, fioletowego ani nie wiem jakiego jeszcze. Boje się, że nie wymyślę żadnego punktu zaczepienia.
Mijamy się w szkole, na korytarzu, czasem na dworze. Ale to wszystko. Dla mnie, aż, ale wszystko. A niech to szlag. Jak zagadać do kogoś , kogo nie znasz? Eh. Wszystko się komplikuje. Ale za dużo czasu nie zostało...+ pogoda coraz lepsza< 3 Przynajmniej nie padało, a to już postęp.
2+ zrobie to! zrobie to!zrobie to!zrobie to!zrobie to!zrobie to!zrobie to!zrobie to!zrobie to!zrobie to!zrobie to!zrobie to! tylko, kurde, powiedzcie mi jak : CC
3+ to już ostatnie czekoladowe coś. od jutra. zero słodyczy.
P.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
środa, 10.lutego.2010, 19:35
a może właśnie tak miało być.? może miała się w nim zakochać
bez wzajemności, żeby zrozumieć, że nie zawsze to czego pragnie może
należeć do niej.? przecież ona była tylko zwykłą, małą dziewczynką,
która zakochała się w jego szaro-błękitnych oczach,w tym jego uśmiechu,
w tym jego sposobie bycia i w tej jego minie.a on był tylko zwykłym
małym chłopcem, który nie wiedział, że jest jej marzeniem,

I wiecie co? Tak żałuję, że nie potrafię być kimś innym. Może nie innym, ale kimś odważniejszym, bardziej pewnym siebie. Kimś kto nie boi się zrobić pierwszego kroku. A widzisz, jak masz. Jedyne co masz raczej, to te jego sama nie wiesz czy przypadkowe spojrzenia. Pięknie. Ile to może się ciągnąć, cholera jasna. A niech się ciągnie, przynajmniej mam na co dzień Twój widok< 3 Przynajmniej tyle. O zgrozo. Czuję się jak jakaś nawiedzona dziewucha. A co jeśli pisząc to zapeszyłam, nie wiem co, nie wiem jak, ale jeśli teraz masz patrzeć się w zupełnie inną stronę gdy się mijamy? A może to tylko moja chora, spragniona wyobraźnia wymyśla sobie jeszcze bardziej chore wymysły i obrazy?Skomplikowane, to mało powiedziane. I nie zbzikujcie tu teraz.
+ dzisiaj próbny z matmy był. -,- Muszę komentować?
P.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
Powrót i na myloga i do szkoły. (;
wtorek, 1.września.2009, 17:08Spróbuję zrekonstruować swój tok myślenia. Cóż. Może to i ciekawie będzie wyglądało. Jak wstęp do książki, lub początek filmu. A więc. Lecimy z tym koksem.
12 czerwiec. Data na którą czekałam od dawna. Od dzieciństwa podobały mi się filmy o Egipcie, faraonach, mumiach i sfinksach. Poza tym komu nie spodobało by się w mieście, w którym na co dzień jest 40 stopnii morze w kolorze błękitu. A teraz nadszedł dzień w którym, ja miałam tam polecieć.
Ciąg dalszy nastąpi ; D Serio, nie mam weny i nie wiem jak to wszystko obrać w odpowiednie słowa. Wybaczcie, resztę napiszę jutro, albo pojutrze. No wiecie, trzeba kupić resztę książek itp, itd.
P.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
niedziela, 3.maja.2009, 14:43
Tak poza tematem, macie czasem chęć odetchnięcia od nudnych, pospolitych stron internetowych? Chcielibyście porozmawiać, wyrazić swoje zdanie, odetchnąć w wolnych chwilach? Poznać interesując ludzi? Pośmiać się lub podyskutować?
Forum dyskusyjne
Najlepsze forum z jakim się spotkałam.

I ja tam jestem (; Nie zwlekaj - zarejestruj się już dziś ! ; >
Naprawdę brakuje mi jakichkolwiek pomysłów na notki, od których kiedyś głowa się urywała. See you letter. *;
P.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
czwartek, 26.marca.2009, 17:23
-Teoretycznie to jest para wodna, która poszła do góry, tam się skropliła i spadła spowrotem na Ziemię.
-A praktycznie?
-A praktycznie to deszcz to coś takiego, co robi tęczę...
A ten, który mi się podoba, ma pogmerane coś w stronie z komentarzami. Html chyba nie jest moją mocną stroną.
Za oknem resztki białego świństewka, które spadło wczoraj, i przedwczoraj z nieba, prawie jak bomby w nalocie. Przede mną resztki po galaretkach, książki od chemii i angielskiego oraz jagodowy serek za którym nie przepadam. Żółw pływa, a raczej stoi na wodzie w miejscu. Dźwięk tej pompki , już mi przestał przeszkadzać. Trzeba było by wziąć się za lekcje. <; A poważnie mówiąc przeginam pałkę i zdaję sobie z Tego sprawę. Siedzę przy Tym komputerze godzinami, jakby następnego dnia ktoś mi miał go zabrać.
Przepraszam za brak weny twórczej.Tak z góry.
P.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
wtorek, 24.marca.2009, 18:22
Otóż, nie widzę waszych komentarzy. Gdy jest ich więcej, od przypuśćmy 16, wyświetla się tylko jeden z drugiej strony i nie mam możliwości powrotu na pierwszą stronę i zobaczenia Kto i Co napisał.
Naprawdę To dla mnie ważne, no i trochę irytujące bo w poprzedniej wersji nie miałam z mylogiem problemów innych niż przerwy techniczne.
A rekolekcje nie ubłaganie zbliżają się ku końcu. Znowu atak klasówek, kartkówek i długo godzinnej posiadówy przy książkach. Ale co zrobić. Jeszcze dwa tygodnie (około) i jakże długie ferie Wielkanocne.
Ale ja wcale nie narzekam. Naprawdę próbuję znaleźć coś z czego będę zadowolona. Hm. Nie twierdzę, że będzie łatwo. Pogoda za oknem, a temperatura za oknem doprowadza moje wewnętrzne emocje do niemal temp. wrzenia. A nawiasem mówiąc i tak dzisiaj jestem wystarczająca "wywrzona"?
Tak, doprawdy świetnie było powiedzieć przyjaciółce o Tym, że spotkałam A. w autobusie. Dokładniej podejrzewałam, że to był On, bo dość długo Go nie widziałam , ale był dość do Niego podobny. Powiedziałam Jej o Tym i myślałam , że nie nie powie mu o Tym. Widać, że myślałam. Dzisiaj dowiaduje się, że owszem to był On. Od kogo? Od Niej. Tak, rozmawiała z Nim i pytała się czy nie jechał przypadkiem wtedy autobusem bo go widziałam. Dodaje, że powiedziała Mu , że miał włosy na żel. I pewnie wyszłam nawiasem mówiąc na psychiczną przyjaciółkę, która zdaje rekolekcje każdym swoim dniu i każdej osobie wypatrzonej w autobusie. Super!.
Ogólnie przepraszam, za tą ironiczną, sarkastyczną itp.notkę.
I jeszcze raz, jak ktoś wie o mi się Tu poplątało z komentarzami, proszę na kolanach o pomoc!
P.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
Witam po 3 - miesięcznej przerwie.
Zawiodłam się. Dużo bardziej wolałam starego myloga. Bez zbędnych, głupich opcji. Teraz w niczym się połapać nie mogę. Jakieś punkty, nie punkty, profile nie profile.
Po co to? Mylog chce sie zamienić w fotke.pl ? Coraz to nowy wygląd i wyścig kto będzie miał więcej komentarzy?
Żenua.
Poza tym dużo lepiej pisało mi się notki w tamtym edytorze.
Tak całkiem wychodząc z tematu ` nowy mylog.
>Wie ktoś coś o pakiecie Premium, lub o reklamie na mylogu? Nie wiem czy zamówić. Z góry dzięki. * ;
Nowa notka w archiwum z marca !
Coś sie dodawać normalnie nie chcą.
Zawiodłam się. Dużo bardziej wolałam starego myloga. Bez zbędnych, głupich opcji. Teraz w niczym się połapać nie mogę. Jakieś punkty, nie punkty, profile nie profile.Po co to? Mylog chce sie zamienić w fotke.pl ? Coraz to nowy wygląd i wyścig kto będzie miał więcej komentarzy?
Żenua.
Poza tym dużo lepiej pisało mi się notki w tamtym edytorze.
Tak całkiem wychodząc z tematu ` nowy mylog.
>Wie ktoś coś o pakiecie Premium, lub o reklamie na mylogu? Nie wiem czy zamówić. Z góry dzięki. * ;
Coś sie dodawać normalnie nie chcą.
P.
Nastrój:
^^
Kategoria: brak kategorii
P.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
no cześć.
trochę czasu minęło co?*;
szeksistowski majlog ma coś w sobie , pomimo.
`Im więcej chce dobrego,
choć wkładam w to serce,
więcej słyszę złego`
P.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
Ahgrr ... No i ja pierdzielę nie mogę znaleźć , żadnych fajnych avatarów .Wszystkie strony obszukałam i lipa.
Tak ogólnie to ciekawi mnie jeszcze jak ikonkę się wkleja do notki. Może ktoś mi pomoże ? :P
Coś mnie naszło , żeby zmienić to " 20 lat minęło jak jeden dzień " Na 2 miesiące . Jak w piosence Paktofoniki . Coś mnie podkusiło , ale pasuje jak ulał. No bo kto zaprzeczy ? Cholernie szybko. Ale gdy fajnie czas się spędza czas szybko leci .; ) A szkoda. ;( Teraz czekam. Czekają . Wszyscy (tak myślę) na następne wakacje. Będę kuć, kuć i będę miała średnią 5,7 Może bez przesady, ale musi być pasek. A jak. To nie jest zwykły przerost ambicji. Tak myślę.
I ogólnie to za oknem powódź. Takie mini tsunami , którego byłam ofiarą. Zajebiście wręcz było chodzić po zalanych ulicach i milionach mililitrów, jak nie litrów spadających kropel wody na ludzi. Do domu wróciłam jako powodzian i tacie się zachciało jeszcze kapusty kiszonej , bo dziadek przepieprzył bigos. ( Norma ) No i ja jak zwykle jestem wysłannikiem. I mam nadzieję, że przez to , nie będę chora bo 15 września do sanatorium. Do Rymanowa-Zdroju. ... 27 dni poza szkołą. Hm. Jakoś to będzie. Może ktoś też się wybiera? :P
Tak ogólnie to ciekawi mnie jeszcze jak ikonkę się wkleja do notki. Może ktoś mi pomoże ? :P
2 miesiące minęły jak jeden dzień
Coś mnie naszło , żeby zmienić to " 20 lat minęło jak jeden dzień " Na 2 miesiące . Jak w piosence Paktofoniki . Coś mnie podkusiło , ale pasuje jak ulał. No bo kto zaprzeczy ? Cholernie szybko. Ale gdy fajnie czas się spędza czas szybko leci .; ) A szkoda. ;( Teraz czekam. Czekają . Wszyscy (tak myślę) na następne wakacje. Będę kuć, kuć i będę miała średnią 5,7 Może bez przesady, ale musi być pasek. A jak. To nie jest zwykły przerost ambicji. Tak myślę.
I ogólnie to za oknem powódź. Takie mini tsunami , którego byłam ofiarą. Zajebiście wręcz było chodzić po zalanych ulicach i milionach mililitrów, jak nie litrów spadających kropel wody na ludzi. Do domu wróciłam jako powodzian i tacie się zachciało jeszcze kapusty kiszonej , bo dziadek przepieprzył bigos. ( Norma ) No i ja jak zwykle jestem wysłannikiem. I mam nadzieję, że przez to , nie będę chora bo 15 września do sanatorium. Do Rymanowa-Zdroju. ... 27 dni poza szkołą. Hm. Jakoś to będzie. Może ktoś też się wybiera? :P
P.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
czwartek, 7.sierpnia.2008, 18:04
A wakacje są podobno super. Extra. A tutaj się lipa okazuje.
Gdzie to obiecane wykrurwiście ?
Ponoć przyaźń przetrwa wszystko.
Nawet w horoskopach piszą, że Raki oddalą się od przyajaciół, lecz wkrótce przybliżą.
Fajnie. Chyba zacznę wierzyć w horoskopy. Tylko , żeby się sprawdziiły.
Ponad misiąc nie widzenia się ze znajomymi raczej dobrze nie robi.
A teraz? Czuje się jak nie ja.
JAkoś tak samotnie. Jakby przez ten czas stało się tyle. Tak dużo.
A ja jestem zupełnie obca.
Niby zaprzeczają... Ale już sama nie wiem.
Gdzie to obiecane wykrurwiście ?
Ponoć przyaźń przetrwa wszystko.
Nawet w horoskopach piszą, że Raki oddalą się od przyajaciół, lecz wkrótce przybliżą.
Fajnie. Chyba zacznę wierzyć w horoskopy. Tylko , żeby się sprawdziiły.
Ponad misiąc nie widzenia się ze znajomymi raczej dobrze nie robi.
A teraz? Czuje się jak nie ja.
JAkoś tak samotnie. Jakby przez ten czas stało się tyle. Tak dużo.
A ja jestem zupełnie obca.
Niby zaprzeczają... Ale już sama nie wiem.
P.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
Szukam szablonu który będzie mi pasował do odczuć jakby to ująć mojej duszy
Muszę mamę porposićładnie, żeby mi dała zgodę w zeszycie korespondecji że do zoo mogę jechać we wtorek z klasą.
Byłoby świetnie. Ostatnie w tym roku szkolnym klasowe wyjście. Zawsze są beki.
Ale teraz jest inaczej. Albo było. W piątek na lekcji było tylko 15 osób, jak nie mniej I jednym słowem było świetnie. Cały czas tak by mogło być. Nie chodzi o to, że mam jakiieś uprzedzenie do pozostałych ludzi. Chodzi mi tylko i wyłącznie o to, iż tworzyliśmy jak nigdy jedną całość. Zgraliśmy się niesamowicie. Nikt nikogo nie obgdaywał . z wyjątkiem Rafała i Kuby, mówiłam że się jak geje zachowują? Takie odchyły klasowe No ale mniejsza już z tym. Gdyby byli wszyscy znów klasa podzieliłaby się na grupki, takie mneijszości nastwanione negatywnie na innych. Nie byłoby tej atmosfery ... Która była w piątek. Nie mówię, że jakoś się każdy do siebie zbliżył. Ale jak już na pisałam byliśmy jedną, zgraną całością. Było można się pośmiać. Tak naprawdę szczerze, nie to co codziennie na prawie każdej lekcji, z przejęzyczenia albo dowcipów chłopaków. Teraz żałuję, że nie było w tym roku Zielonej Szkoły . Zawsze po takich kilku wspólnie spędzonych dniach, każdy naprawdę się do siebie zbliża. Ale po wakacjach znów oddala. Tak to już jest. A teraz jeszcze kilka nowych osób ma dojść. Ciekawe jak to będzie za ten rok ...
Muszę mamę porposićładnie, żeby mi dała zgodę w zeszycie korespondecji że do zoo mogę jechać we wtorek z klasą.
Byłoby świetnie. Ostatnie w tym roku szkolnym klasowe wyjście. Zawsze są beki.
Ale teraz jest inaczej. Albo było. W piątek na lekcji było tylko 15 osób, jak nie mniej I jednym słowem było świetnie. Cały czas tak by mogło być. Nie chodzi o to, że mam jakiieś uprzedzenie do pozostałych ludzi. Chodzi mi tylko i wyłącznie o to, iż tworzyliśmy jak nigdy jedną całość. Zgraliśmy się niesamowicie. Nikt nikogo nie obgdaywał . z wyjątkiem Rafała i Kuby, mówiłam że się jak geje zachowują? Takie odchyły klasowe No ale mniejsza już z tym. Gdyby byli wszyscy znów klasa podzieliłaby się na grupki, takie mneijszości nastwanione negatywnie na innych. Nie byłoby tej atmosfery ... Która była w piątek. Nie mówię, że jakoś się każdy do siebie zbliżył. Ale jak już na pisałam byliśmy jedną, zgraną całością. Było można się pośmiać. Tak naprawdę szczerze, nie to co codziennie na prawie każdej lekcji, z przejęzyczenia albo dowcipów chłopaków. Teraz żałuję, że nie było w tym roku Zielonej Szkoły . Zawsze po takich kilku wspólnie spędzonych dniach, każdy naprawdę się do siebie zbliża. Ale po wakacjach znów oddala. Tak to już jest. A teraz jeszcze kilka nowych osób ma dojść. Ciekawe jak to będzie za ten rok ...
P.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
A co gdy nie umiem już sama określić uczuć ?
___
No tak pierwsze co gdy się obudziłam to "ostatni weekend w roku szkolnym". Ale po chiwlowym zastanowieniu przypomniałam sobie iż dzisiaj piątek mamy. No a później uświadomiona przez Karę , że to trn 13 piątek. Jakoś nic nadzwyczajnego się nie wydarzyło. Te piątki trzynastego to ja mam już od jakiegoś tygodnia.
I nie wiem co z nimi zrobić. W kółko Macieju nie będę siedziała w tym samym miejscu, i to w dodoatko przesądnie `pechowym.
Ale co ja mam zrobić. Przecież się ` przyjaźnimy.
Fajnie... ale szkoda, że tylko przyjaźnimy.
Albo to moje urojenia. Może tylko che zabić tą pustkę w secu.
Ten taki głód. "Ale na niego to już nawet Danio nie pomoże."
Sama już nie wiem.
Nie chcę zapeszyć i czegoś powiedzieć.
-_-
Eh .. Powiem . Ale nie dziś.
Jutro Wam powiem.
Ale nie chce zapeszyć noo...
___
No tak pierwsze co gdy się obudziłam to "ostatni weekend w roku szkolnym". Ale po chiwlowym zastanowieniu przypomniałam sobie iż dzisiaj piątek mamy. No a później uświadomiona przez Karę , że to trn 13 piątek. Jakoś nic nadzwyczajnego się nie wydarzyło. Te piątki trzynastego to ja mam już od jakiegoś tygodnia.
I nie wiem co z nimi zrobić. W kółko Macieju nie będę siedziała w tym samym miejscu, i to w dodoatko przesądnie `pechowym.
Ale co ja mam zrobić. Przecież się ` przyjaźnimy.
Fajnie... ale szkoda, że tylko przyjaźnimy.
Albo to moje urojenia. Może tylko che zabić tą pustkę w secu.
Ten taki głód. "Ale na niego to już nawet Danio nie pomoże."
Sama już nie wiem.
Nie chcę zapeszyć i czegoś powiedzieć.
-_-
Eh .. Powiem . Ale nie dziś.
Jutro Wam powiem.
Ale nie chce zapeszyć noo...
P.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
Kurwa. Kurwa. Kurwa.
Nie wiem już nic. Czuję się jak w jednej wielkiej kropce.
Serce mi coś podpowiada , ale resztę muszę robić sama.
A w czym jak zwykle problem?
W tym, że chyba jestem niesamodzielna.
Napewno.
Wspomnienia są. I ich nie ma. Raz są, a raz ich nie ma.
I nie dośc, że niesamodzielna to jeszcze niezdecydowana. :/
Bo już sama nie wiem, czy chcę pamiętać czy nie..
Nie wiem już nic. Czuję się jak w jednej wielkiej kropce.
Serce mi coś podpowiada , ale resztę muszę robić sama.
A w czym jak zwykle problem?
W tym, że chyba jestem niesamodzielna.
Napewno.
Wspomnienia są. I ich nie ma. Raz są, a raz ich nie ma.
I nie dośc, że niesamodzielna to jeszcze niezdecydowana. :/
Bo już sama nie wiem, czy chcę pamiętać czy nie..
P.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
Powrót w wielkim stylu. Sama nie wiem dlaczego nie pisałam. Tyle się zmieniło ...
I dzisiaj bal 3 klas. Bedę tęsknić, za rok w gimnazjum już nie będzie tak ak jest teraz. Nie będzie tych ludzi którzy nadają mu urok, nie będzie znajomych z którymi będzie można tak naprawdę pogadać, pośmiać się...
Obserrwując tłumy szóstoklasistów, który zbierają się pod listami przy szkole, coraz to bardziej zauważam beznadziejność tej sytacji. Już się lansują, już się kozaczą. Pewnie myślą, że będą rządziły szkołą. Chociaż znam ich ból. Pierwsze dni szkoły. Szkoła wydawała się wielka , nie wiadomo co gdzie było. Do kibli się bało wejść , bo starsze dziewczyny paliły. Korytarze strasznie szerokie , klas od groma , nowi nauczyciele , nowe klase. A jednak ten rok szkolny ... To niezapomniene przeżycia. Która na zawsze zostaną w pamięci ... I już się łza w oku kręci ... Że to tak szybko minęło. Że tego już nie będzie...
I tak sobie postanowiłyśmy z dziewczynami, że weśmiemy pod swoje skrzydła jakieś dwie dziewczyny. Pokażemy szkołe, zakumplujemy się. Żby było im tak.. fajnie. Bo sama wiem jak to jest, gdy przyjaźni się z kimś starszym. Wszyscy zwracają na Ciebie uwagę. Nie jesteś tylko pierwszakiem ...
Ale już wiem, wiem , wiem. Że nie będzie tak samo.
:(
Mówiłam, że zrobiłam sobie kolczyk w pępku.?
I dzisiaj bal 3 klas. Bedę tęsknić, za rok w gimnazjum już nie będzie tak ak jest teraz. Nie będzie tych ludzi którzy nadają mu urok, nie będzie znajomych z którymi będzie można tak naprawdę pogadać, pośmiać się...
Obserrwując tłumy szóstoklasistów, który zbierają się pod listami przy szkole, coraz to bardziej zauważam beznadziejność tej sytacji. Już się lansują, już się kozaczą. Pewnie myślą, że będą rządziły szkołą. Chociaż znam ich ból. Pierwsze dni szkoły. Szkoła wydawała się wielka , nie wiadomo co gdzie było. Do kibli się bało wejść , bo starsze dziewczyny paliły. Korytarze strasznie szerokie , klas od groma , nowi nauczyciele , nowe klase. A jednak ten rok szkolny ... To niezapomniene przeżycia. Która na zawsze zostaną w pamięci ... I już się łza w oku kręci ... Że to tak szybko minęło. Że tego już nie będzie...
I tak sobie postanowiłyśmy z dziewczynami, że weśmiemy pod swoje skrzydła jakieś dwie dziewczyny. Pokażemy szkołe, zakumplujemy się. Żby było im tak.. fajnie. Bo sama wiem jak to jest, gdy przyjaźni się z kimś starszym. Wszyscy zwracają na Ciebie uwagę. Nie jesteś tylko pierwszakiem ...
Ale już wiem, wiem , wiem. Że nie będzie tak samo.
:(
Mówiłam, że zrobiłam sobie kolczyk w pępku.?
P.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
sobota, 5.kwietnia.2008, 11:20
Chce zapomnieć o tym co było . Zatrzeć te wszystkie wspomnienia. Tak sobie wmawiam codziennie jednocześnie wiedząc, że chcę o tym pamiętać. Ale co mi z tego skoro wiem ze te chwile były piękne TYLKO dla mnie ... Tylko dla mnie . Wiem że dla NIEGO to była codziennosć. Tylko zabawa . Zabawa czimiś uczuciami. Może dla NIEGO nie . i dla każdego innego tez nie, ale moje uczucia są bardzo .. miękkie. Bardzo łatwo mnie zranić i za wiele biorę do siebie.
Chcę ale wiem że mi się nie uda.
Wiem , jednocześnie zę to zrobię bo dość jestem zdenrwowana na . pana K . głupie żarty . ;/
Wiem że będę dążyła do celu . wiem ...
Najprawdopodobniej kasuję tego bloga i zakładam nowego. Najprawdopodobniej ktoś zna adres a nie chc e żeby znał .
Najprawdopodobniej dam wam znać o nowym blogu .
Chcę ale wiem że mi się nie uda.
Wiem , jednocześnie zę to zrobię bo dość jestem zdenrwowana na . pana K . głupie żarty . ;/
Wiem że będę dążyła do celu . wiem ...
Najprawdopodobniej kasuję tego bloga i zakładam nowego. Najprawdopodobniej ktoś zna adres a nie chc e żeby znał .
Najprawdopodobniej dam wam znać o nowym blogu .
P.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
sobota, 29.marca.2008, 20:38
Dawno nie pisałam.
Nie miałam kompa w posiadaniu . ;/
___
Być wszędzie,
ale nigdzie nie być.
Krzywdzić i być krzywdzonym,
zemsty szukać w ponurym świecie.
Być przyjecielem wszystkich,
ale nie być przyjacielem nikogo.
spacerować po cienkiej linie,
swojego przeznaczenia.
Być dla ludzi nikim,
oto wartość istnienia,
kiedy w puste,szare dni
nikt na Ciebie nie czeka.
___ .
Coś czuję, że to nigdy nie wróci.
Przez pewnien czas naprawdę myslałam że ten KTOŚ coś do mnie czuje.
Jednak teraz coraz bardziej w tą wątpię.
Tak wiem co pomyślicie sobie teraz.
Jestem jakąś puściutką nastolatką która myśli wyłącznie o "miłości" .
Ale czy Miłość to coś złego .
No proszę wass ...
Przecież miłość to wspaniałe uczucie którego każdy znas chce doznać.
Dobrze vy vyło jednak y było odwzajemnione ...
[ ej . myslę od pewnego czasu czy podać wam moją fotkę. ? Dobrze z jednej strony jest widzieć z kjim się pisze... ?? ]
__
A więc to był tylko zwykły blef ....
P.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
piątek, 21.marca.2008, 17:40
czy mogę mieć prośbę. ?
czy chociaż wy możecie mi jakoś polepszyć humor. ? :(
Możecie wrzucać pisanki. ?
http://www.fotka.pl/wielkanoc/koszyk/5456479
wdzieczna bym była. :**
eh. zmieniłam na jakiś czas zablon.
Bo humor do dupy.
Pokłuciłam się z przyjaciółkami dwiema.
o gówno oczywiście. -/
____
to wszystko to jakaś pieprzona iluzja.
czy chociaż wy możecie mi jakoś polepszyć humor. ? :(
Możecie wrzucać pisanki. ?
http://www.fotka.pl/wielkanoc/koszyk/5456479
wdzieczna bym była. :**
eh. zmieniłam na jakiś czas zablon.
Bo humor do dupy.
Pokłuciłam się z przyjaciółkami dwiema.
o gówno oczywiście. -/
____
to wszystko to jakaś pieprzona iluzja.
P.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
niedziela, 16.marca.2008, 12:14
Dorośli lubią liczby. Kiedy się im opowiada o nowym przyjacielu, nigdy nie pytają o rzeczy najważniejsze. Nigdy nie zastanawiają się: "Jaki jest dźwięk jego głosu? Jakie są jego ulubione zabawy? Czy zbiera motyle?" Pytają za to: "Ile ma lat? Ilu ma braci? Ile waży? Ile zarabia jego ojciec?" I dopiero wtedy mogą uznać, że wiedzą o nim wszystko. Jeśli powiesz dorosłym: "Widziałem piękny dom z różowej cegły, z pelargoniam w oknie i gołębiami na dachu..." - nie są nawet w stanie go sobie wyobrazić. Trzeba im to określić: "Widziałem dom za sto tysięcy franków". Wtedy dopier wykrzykną: "Jaki śliczny dom!!!"
fragment ksiażki "Mały Książe "
Antoine Marie Roger de Saint - Exupery
P.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
sobota, 15.marca.2008, 13:02
Eh. Nie pierwszy raz i nie tylko ja zauważam jak człowiek jest bezsilny do otaczającego go świata, ot co.
Wszystkie wspomnienia , bo otym chciałam dzisiaj napisać , kłębia się w głowie jak taka mała czarna dziura ... Tak bardzo ważne w życiu , tak bardzo chcemy o nich nie zapomnieć. A o innych chcemy zapomnieć, niekoniecznie o tych złych. O tych który dawały nam nadzieję.
Nadzieja jest matką głupich czy Nadzieja zawsze umiera ostatnia...
Nie chce nic przesądzać, ale ktoś kto wiele dla mnie znaczy dał mi nadzieje .. nadzieje która była dla mnie wszystkim. 3 tygodnie temu wszystko było wspaniałe. teraz na szkolnym korytarzu nie mówimy sobie nawet 'cześć'
Czy tak miało być. ?
A może to ja zrobiłem gdzieś błąd ... może to moja wina. ?
I gdzie się podziała ta nadzieja. !
Wszystkie wspomnienia , bo otym chciałam dzisiaj napisać , kłębia się w głowie jak taka mała czarna dziura ... Tak bardzo ważne w życiu , tak bardzo chcemy o nich nie zapomnieć. A o innych chcemy zapomnieć, niekoniecznie o tych złych. O tych który dawały nam nadzieję.
Nadzieja jest matką głupich czy Nadzieja zawsze umiera ostatnia...
Nie chce nic przesądzać, ale ktoś kto wiele dla mnie znaczy dał mi nadzieje .. nadzieje która była dla mnie wszystkim. 3 tygodnie temu wszystko było wspaniałe. teraz na szkolnym korytarzu nie mówimy sobie nawet 'cześć'
Czy tak miało być. ?
A może to ja zrobiłem gdzieś błąd ... może to moja wina. ?
I gdzie się podziała ta nadzieja. !
P.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
2008
marzec (4)
kwiecień (1)
czerwiec (4)
sierpien (2)
2009
styczeń (1)
luty (1)
marzec (3)
maj (1)
wrzesień (1)
2010
luty (1)
maj (1)
październik (1)
brak kategorii (21)
wszystkie (21)